Triple X HiFi i Muzyka 06/2015

Acoustic Signature Triple X

W katalogu Acoustic Signature pojawiło się kilka nowości. Jedną z nich jest gramofon Triple X. Przyglądam się jego zwalistej posturze i podejrzewam, że firma celowo prowokuje, używając mylących nazw; tym razem wzbudza skojarzenia cyberpunkowo-erotyczne. To ja również sprowokuję… tytułem recenzji.

Budowa

Rozważania nad powiązaniem nazwy producenta z jakąkolwiek sygnaturą brzmienia przeprowadziłem przy okazji recenzji wspaniałego napędu Thunder (Nagroda Roku „HFiM” 2015, test „HFiM 4/2014”). Wynikało z nich, że takowe nie występuje, a powoływanie się na sygnaturę wynika albo z poczucia humoru, albo posługiwania się wyobraźnią godną barona Műnchhausena. Dotychczasowe doświadczenia z modelami Thunder oraz Barzetti („HFiM 4/2012”) przyczyniły się do bardzo wysokiego pozycjonowania firmy w moim prywatnym rankingu. Gramofon Triple X trafia pomiędzy nie.

Wyceniony na 15400 zł, jest w przybliżeniu dwukrotnie droższy od Barzettiego i o połowę tańszy od Thundera. Realizuje też główne założenia projektowe droższych modeli Acoustic Signature – ciężką konstrukcję (mass loader) i suche łożysko. Poza tym, wyposażono go w spotykany w modelach nowych oraz w ewolucjach tych starszych zintegrowany moduł regulacji i stabilizacji prędkości obrotowej oraz nowe firmowe ramię TA-1000.


Gramofon Triple X

MSB Analogue DAC
Klasyczna aparycja XXX nie zapowiada niespodzianek i nawiązuje do tańszych modeli w katalogu. Tymczasem podstawę gramofonu wykonano w technologii wielowarstwowej (sandwich) ze stali, aluminium i MDF-u. Połączenie różnych materiałów zapewnia optymalne tłumienie rezonansów. Wynika z niego także wysoka masa samej obudowy, wynosząca około 35 kg. Opiera się ona na trzech masywnych nogach o regulowanej wysokości. Ich nietypowy, kwadratowy przekrój idealnie zgrywa się wzorniczo z obudową. Wewnątrz umieszczono układ cyfrowej regulacji obrotów silnika. To stacja przełączeniowa pomiędzy zewnętrznym zasilaczem wtyczkowym, podłączanym do obudowy ethernetowym wtykiem typu RJ-45, a silnikiem zasilanym przewodem ze złączem RS-232. Dzięki temu tylna ścianka wygląda naprawdę intrygująco. Rozpalonej wyobraźni podpowiem jednak, że Triple X nie obsługuje protokołu DLNA i nie jest wyposażony w funkcję streamera. Przynajmniej nie w testowanej wersji…

Do sterowania służą dwa przyciski, umieszczone na aluminiowym panelu na górze obudowy. Jeden uruchamia i zatrzymuje silnik; drugi wybiera prędkość obrotową. Czerwone diody sygnalizują: 33 1/3 albo 45 obr./min.

MSB Analogue DAC

Osobny silnik w ciężkiej aluminiowej obudowie ustawia się w miejscu wyznaczonym otworem w lewym tylnym rogu gramofonu. Gumowe stopki zapobiegają przesuwaniu po podłożu i minimalizują potencjalne drgania. Moment obrotowy silnika jest przenoszony na talerz przy pomocy gumowego paska o okrągłym przekroju. Sam talerz wykonano z aluminium. Ma grubość 5 cm i waży 11 kg. To wersja najprostsza, gdyż jako opcje występują talerze z systemem Silencer, czyli z wkładami w formie mosiężnych walców, rozmieszczonych w liczbie 8 lub 24 na obwodzie talerza. Zwiększają one masę talerza i bezwładność, a do tego poprawiają tłumienie rezonansów.

W komplecie znajduje się mata z naturalnej skóry. Talerz opiera się na odwróconym suchym łożysku o mało intymnym imieniu „Tidorfolon”. To kolejne błędne skojarzenie, bo mechanizm jest idealnie spasowany, pracuje z minimalnym oporem i nie wymaga dodatkowego smarowania.

Rozmiary Triple X umożliwiają wykorzystanie ramion o długości efektywnej od 9 do 12 cali. W tym celu zamontowano specjalną podstawę (armboard), którą można dostosować do długości oraz sposobu montażu ramienia.


Ramię Acoustic Signature TA-1000

Gramofon wyposażono w firmowe ramię TA-1000 o długości efektywnej 9 cali. Pod tym samym oznaczeniem kryją się także modele o długościach 10 i 12 cali. Konstrukcja wykorzystuje masywne kardanowe zawieszenie. Cienką belkę wykonano z włókna węglowego i zakończono szczątkową główką. Uchwyt wkładki nie ma typowego koszyczka. Stanowi go odłączany mały płaskownik z otworami na śruby o rozstawie pół cala i uchwytem do ręcznego podnoszenia, połączony z ramieniem przy pomocy śrubki. Nacięcie w główce ramienia umożliwia ustawienie właściwego przesięgu oraz geometrii wkładki. Podobne rozwiązania stosuje Clearaudio. Skonfigurowanie takiego systemu wymaga sporo cierpliwości. Z drugiej strony, wkładka jest cały czas dobrze widoczna i nie przysłania jej główka ramienia.

MSB Analogue DAC
Przeciwwagę zrobiono z mosiądzu. Regulację siły nacisku (VTF) wykonuje się poprzez jej dokręcanie na gwincie o małym skoku. Malutkie wkręty blokujące zapobiegają przypadkowej zmianie ustawienia. Mechaniczny antyskating wykorzystuje ciężarek i nić. Odpowiednio nacięta i wyskalowana pozioma beleczka umożliwia ustawienie tej wartości z dokładnością do 0,25 g. Ciężarek nie zwisa swobodnie – dzięki umieszczeniu go w pionowej tulei wyeliminowano ruchy wahadłowe związane z kołysaniem ramienia w czasie odtwarzania nierównych płyt. Przewidziano nawet regulację ustawienia geometrii tego układu poprzez możliwość przesuwania tulei w zależności od punktu zaczepienia nici z ciężarkiem. Sprytne i skuteczne rozwiązanie.

Regulację wysokości ramienia i VTA umożliwia typowe rozwiązanie blokujące kolumnę ramienia w przykręconym do armboardu kołnierzu. Schemat nawierceń jest kompatybilny z nowym mocowaniem Regi. Dobrej jakości przewód sygnałowy z żyłą uziemienia zamontowano na stałe. Zakończono go solidnymi wtykami RCA oraz krokodylkiem.