Odtwarzacz CD Gryphon ETHOS

Jason Victor Serinus, Stereophile

Oryginalna recenzja znajduje się tutaj

Co to w ogóle jest? Ethos, produkowany przez Gryphon Audio Design, reklamowany jest jako odtwarzacz CD i przetwornik cyfrowo-analogowy. Wykorzystuje dwa układy scalone ES9038PRO Sabre 32bity/768kHz, po jednym na kanał. Każdy z tych układów obejmuje osiem niezależnych przetworników cyfrowo-analogowych, oferuje opcjonalny upsampling do PCM 24/384 lub DSD128, dekoduje sygnał PCM do 32/384 i DSD512 przez wejście USB lub PCM do 24/192 [bez DSD] przez wejście AES/EBU i S/PDIF. Gryphon Etos nie dekoduje sygnału MQA, nie odtwarza SACD, nie jest również wyposażony w wejście Ethernet. Zwraca za to uwagę świetnym wyglądem utrzymanym w stylu retro. Zadziwiająco oświetlony transport płyt ukryty jest pod pokrywą podnoszoną za uchwyt, prawie jak ramię gramofonu. Zaś złoty krążek, który dociska płytę CD [stosowany we wszystkich top-loaderach] przypomina współczesne dociski płyt winylowych.

Zwłaszcza kiedy transport jest oświetlany od spodu podczas zmiany płyty, Ethos jest najpiękniejszym komponentem audio, jaki kiedykolwiek widziałem. Jest też urządzeniem najprostszym w obsłudze za pomocą przycisków na przednim panelu lub pilota – oczywiście już po wyborze odpowiedniego filtra [spośród siedmiu filtrów PCM i trzech DSD] i opcji upsamplingu. Złapałem się ta tym, że po prostu siedzę i gapię się na jego piękny wyświetlacz.

Nazwa firmy wywodzi się z greckiej mitologii. Według założyciela firmy – Flemminga E. Rasmussena – Jako stworzenie z głową i skrzydłami orła oraz tułowiem lwa, Gryf [ang. Gryfon] symbolizuje "perfekcyjne połączenie" gracji i mocy. Również Ethos gra według własnych zasad.

Jak to się zaczęło

Tradycje firmy Gryphon sięgają 1985 roku, kiedy Flemming E. Rasmusen założył działalność gospodarczą i zaczął tworzyć zręby projektu zewnętrznego wszystkich przyszłych produktów. Pierwszym komponentem audio wyprodukowanym przez firmę Gryphon był wzmacniacz słuchawkowy pracujący w czystej klasie A w topologii dual mono. Miał on pomóc w ocenie różnic brzmienia wkładek gramofonowych. Jak widać, odwzorowanie drobnych detali i subtelność brzmienia była priorytetem firmy od samego początku.
‘To był pierwszy na świecie wzmacniacz czystej klasy A w czystym układzie dual mono. Wytyczył nasze ścieżki na długie lata’ mówi dyrektor sprzedaży firmy, Rune Skov, podczas rozmowy, w której brali też udział szef działu R&D i główny projektant, Tom Moller oraz jego CEO, Jakob Odgaard. Przez 35 lat, Gryphon działa w oparciu o filozofię akcentującą synergię między wyglądem a jakością brzmienia. Firma jest stale przywiązana do czystej klasy A, topologii dual mono i w pełni zbalansowanej ścieżki sygnałowej, czego efektem jest neutralne brzmienie, które wolne jest od cech dających się jednoznacznie określić je mianem ‘firmowego’. Gryfon nie dał się też wciągnąć w kwestie odtwarzania dźwięku surround i kino domowe. Jak mówi Odgaard: ‘Robimy to, do czego zostaliśmy stworzeni.’

1219gryp1.top

‘Działamy tak samo, jak w 1985. Dodajemy jedynie olbrzymią kreatywność Toma i innych chłopaków z R&D’ mówi Skov. Gryphon wyprodukował pierwszy na świecie odtwarzacz CD z asynchronicznym upsamplingiem, CDP-1 z 1998. W 1999 wszedł w świat kolumn modelem Cantata, olbrzymim monitorem z zewnętrzną zwrotnicą Linkwitza pozwalającą dopasować niskie tony do akustyki pomieszczenia.
‘Dzisiejsza filozofia firmy to kontrolowane szaleństwo’ dodaje Skov ze śmiechem. ‘Nie ma bowiem żadnego sensu budowanie dwustuwatowych wzmacniaczy w klasie A. Zwłaszcza, że nie uznajemy żadnych kompromisów w kwestii jakości i raczej opóźnimy premierę nowej konstrukcji o rok niż zgodzimy sie na pokazanie komponentu, który nie do końca odpowiada założeniom.

1219gryp1.bac

To dlatego Gryphon niezbyt często zmienia ofertę. Jego urządzenia są obecne na rynku przez 10-15lat. Odtwarzacz CD Mikado z asynchronicznym upsamplingiem 24/96 pojawił się na rynku w 2001 a jego wersja rozwojowa Mikado Signature z upsamplingiem 32/192 była dostępna do 2013, kiedy to z rynku zniknął transport CD-Pro2 Philipsa.

 

 

 

 1219gryp1.promo

Projekt odtwarzacza Ethos ma przywodzić na myśl zarówno dziedzictwo cyfrowe firmy, jak i lata winylu. Próba stworzenia odpowiednio wyglądającego [tzn. Przypominającego gramofon] top-loadera i znalezienie transportu CD/SACD wysokiej klasy to dziś mission impossible. Gryphon postawił więc na transport CD-Pro 8 produkowany przez austriacki Stream Unlimited. Ethos korzysta również z doskonałych firmowych stopek, Atlas. Regulacja ich wysokości wymaga odpowiedniego klucza i staroświeckiej poziomicy – dostarczanych w zestawie z odtwarzaczem.

„Większość z naszych konkurentów bierze prąd z wyjścia i zamienia go w napięcie części analogowej’ tłumaczy Moller. ‘Zamiast tego, my bierzemy napięcie z układu przetwornika cyfrowo-analogowego i korzystamy ze wzmacniacza napięcia w czystej klasie A, co jest sednem brzmienia odtwarzacza Ethos. Jeżeli chodzi o budowę części analogowej układu, wszystkie komponenty są dyskretne. Nie stosujemy tu układów scalonych ani wzmacniaczy operacyjnych. Jedyne op-ampy, z których korzystamy znajdują się w układzie sprzęgania stałoprądowego, gdzie mają za zadanie chronić przed dostaniem się prądu stałego do części analogowej. Stosujemy rezystory Melf charakteryzujące się bardzo niskim poziomem szumu. Znajdziemy tu również polipropylenowe kondensatory foliowe i doskonałe kondensatory elektrolityczne. Ponieważ układ zasilania jest blisko związany ze ścieżką sygnału, położyliśmy duży nacisk na jego jakość. Jeżeli zaś chodzi o gniazda wejściowe odtwarzacza Ethos: próbowaliśmy z wykorzystaniem gniazda Ethernet, ale wolimy brzmienie z wejścia USB, do którego sygnał dostarczany jest przewodem dobrej jakości.’

Inną ważną częścią odtwarzacza Ethos jest w pełni zbalansowany analogowy stopień wyjściowy pracujący w klasie A i pozbawiony pętli ujemnego sprzężenia zwrotnego. G Wyjście stanowią XLR-y Neutrika i pokryte złotem gniazda RCA. Mamy tu również dwa duże transformatory toroidalne i dwa zasilacze układów cyfrowych.

Konfiguracja systemu

Podłączenie odtwarzacza Ethos do przedwzmacniacza Audio Research Reference 6 jest dziecinnie proste – aż do monobloków D’Agostino Progression korzystam z interkonektów zbalansowanych. Podczas ustawiania parametrów pracy i podczas odsłuchów, spotkało mnie jednak kilka przygód. Pewnego razu, podczas odtwarzania pliku hi-rez PCM i przełączania między upsamplingiem PCM i DSD, przez kilka sekund moje kolumny emitowały jedynie szum. Minęło to szybko, nie wyrządziło żadnej szkody. I nigdy więcej się nie wydarzyło, choć z uporem przełączałem między upsamplingiem PCM i DSD podczas dalszych odsłuchów.

Drugą kwestią był problem z wypięciem mojego interkonektu z gniazda XLR odtwarzacza. Okazało się, że mój przedprodukcyjny egzemplarz serii testowej nie został wyposażony w małą dźwignię zwalniającą blokadę gniazda.

Sygnał ze swojego serwera Roon Nucelus+ wysyłam przez sieć. Ethos nie jest jednak przetwornikiem strumieniującym: musiałem wybrać jedno z gniazd wyjściowych spośród USB, AES/EBU lub S/PDIF. Ze względu na strukturę mojego systemu - w związku z redukcją szumu obejmuje on dwa pokoje, co Jim Austin nazywa nadmierną komplikacją, ale za to zwiększa przejrzystość brzmienia i ilość detali – nie mogłem przenieść serwera Nucleus+ bliżej odtwarzacza Ethos i połączyć go przez USB [choć znalazłem już rozwiązanie na przyszłość]. Miałem więc do wyboru dwie opcje: podłączyć Nucleus+ do wyjątkowo transparentnego dCS Network Bridge i wysłać sygnał z tego urządzenia do Ethosa przez przewód AES/EBU [co ogranicza odtwarzanie do PCM 24/192 i eliminuje DSD], albo zgrać pliki na laptop MacBook Pro i za pomocą programu Roon lub innych programów wysyłać je do Ethosa przez gniazdo USB [co pozwala osiągnąć rozdzielczość DXD lub DSD512].

Na początku szczęśliwych sesji odsłuchowych, podłączyłem Ethosa z laptopem MacBook Pro za pomocą przewodu Nordost Valhalla 2 USB długości 2m. Choć panowie z Gryphona polecając własne przewody, do USB rekomendują właśnie kabel Nordost Valhalla 2.

Wielu audiofilów korzysta dziś z komputerów do odtwarzania muzyki z plików. Jednak nie spotkałem jeszcze komputera, który miałby tak niski poziom szumu, jak dedykowane muzyce serwery/streamery wysokiej klasy. To samo dotyczy mojego MacBooka Pro, z którego korzystam również podczas targów i do prowadzenia korespondencji. Choć szybko ustaliłem, że za pomocą programu Roon mogę przez USB odtwarzać pliki DXD i DSD128 [to limit możliwości odtwarzania w programie Roon], przyjemność z odsłuchów psuła ta sama ziarnistość, jaką słyszę odtwarzając po USB pliki z komputera na moim referencyjnym przetworniku dCS Rossini. Ponieważ chciałem usłyszeć pełnię możliwości odtwarzacza Ethos, wybrałem połączenie serwera Roon Nucleus+ z dCS Network Bridge przez Ethernet a dalej – do Ethos – w formacie AES/EBU.


Kiedy piszę tę recenzję, Ethos nie jest jeszcze oficjalnym partnerskim punktem końcowym Roon. Ale rozpoznaje oprogramowanie Roon, co pozwala korzystać z wszelkich zalet jego brzmienia i metadanych [zaś wśród wielu dokumentów dostępnych na internetowej stronie Ethosa, znajduje się instrukcja konfiguracji odtwarzacza w roli USB Roon Core].

Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś może mieć problemy z obsługą odtwarzacza Ethos po jego włączeniu w system. Na wyświetlaczu wyraźnie widać symbole wybranego upsamplingu i wybrane filtry PCM i DSD [duże ikony w chwili aktywacji]. Z daleka trudno za to dostrzec informacje o odtwarzanej ścieżce. Posiadacze komputerów z systemem Windows muszą zainstalować odpowiednie sterowniki USB, ale dotyczy to chyba wszystkich przetworników cyfrowo-analogowych, jakie testowałem.

Zauroczenie

Zacząłem od Patrycji Barber i jej płyty Higher [CD, ArtsitShare AS0171] zrealizowanej przez Jima Andersona, która w listopadzie 2019 była w Stereophile płytą miesiąca. Porównałem brzmienie srebrnego krążka z plikiem FLAC. W obu przypadkach dźwięk był świetny. Przedwzmacniacz REF 6 dodał odrobinę ciepła, blasku i powietrza, co podkreśliło średnicę i idealnie pokazało barwy gitary.

Trzymając się CD, sięgnąłem po starego pewniaka – utwór ‘Insensatez’ z płyty Entre Amigos nagranej przez śpiewającą bossa novę, Rosę Passos i basistę Rona Cartera [CD, Chesky JD247]. Barwa całości była po prostu przepiękna a głębia i kontrola basu wyjątkowo satysfakcjonująca. Absolutną przyjemność sprawił mi też Murray Perahia grający na fortepianie klawesynową suitę E-dur nr 5 Haendla, HWV 430, z płyty Murray Perahia Plays Haendel and Scarlatti [CD, Sony Classical 62785].

 1219gryp1.display

Próby wyboru najlepszego spośród 10 filtrów [7 PCM i 3 DSD] mogą doprowadzić do szaleństwa. Poświęciłem więc porównaniu ich działania jedynie krótką chwilę. Każdy z filtrów PCM ma swoje określone zalety. Fabrycznie ustawiony filtr nr 4 oferuje jednak, moim zdaniem, najlepsze połączenie dobrze narysowanego basu z pełną średnicą i daleko sięgającymi wysokimi tonami oraz odpowiednio szeroką i głęboką sceną. Jeżeli zaś chodzi o filtry DSD, nie udało mi się usłyszeć żadnej wyraźnej różnicy między nimi, co może wynikać z faktu, że ich zmiana polega jedynie na wyborze częstości odcięcia ultrawysokich tonów.

W trakcie testowych odsłuchów Ethosa, odwiedził mnie Philip O’Hanlon z firmy ‘On a Higher Note’, amerykańskiego dystrybutora Gryphona. Przywiózł ze sobą sporo referencyjnych płyt, niektóre w formacie hybrydowych SACD.
Choć, zgodnie z wewnętrznymi procedurami redakcji Stereophile, nie mogłem dzielić się z O’Hanlonem wrażeniami z testu, nie mogłem ukryć uśmiechu, który zagościł na mej twarzy, kiedy zaczął odtwarzać warstwę CD nagranej przez Tony Faulknera płyty tria Florestan z utworami Ravela, Faurego i Debussy’ego [SACD, Hyperion SACDA67114]. Druga część tria fortepianowego Debussy’ego zabrzmiała z wybitną głębią a blask fortepianu był bezkonkurencyjny.

A może wcale nie? To był doskonały moment do wypróbowania oferowanej przez Ethosa funkcji upsamplingu. Kiedy doszedłem do DSD128, zniknęły wszystkie bariery dzielące mnie od muzyki. Nie mogłem bezpośrednio porównać tego brzmienia z warstwą DSD płyt. Ale upsampling warstwy CD do DSD lub PCM 24/384 zwiększał głębię brzmienia i jakby dodawał powietrza. Wokół muzyków dało się poczuć bardziej wiarygodną przestrzeń a instrumenty zyskały lepsze wybrzmienia i wyraźniejsze faktury. Upsampling Gryphona to strzał w dziesiątkę.

Następnie, O’Hanlon położył na transporcie hybrydową płytę SACD z Władimirem Aszkenazym dyrygującym Sydney Symphony Orchestra ze suitą symfoniczną z filmu ‘Porucznik Kiże’ Prokofiewa [Exton EXCL-00049]. Prokofiew nie działa już na mnie tak, jak w dzieciństwie, kiedy słuchałem Piotrusia i Wilka na płycie 78obr/min aż do jej zdarcia. Ale teraz usłyszałem coś wspaniałego. Zaimponował mi zwłaszcza głos barytona Andrieja Łaptiewa, pokazany w drugiej części z całą mocą i pięknem. Słuchaliśmy również plików wysokiej rozdzielczości z inną wersją tej suity, Thierry Fisher i Utah Symphony Orchestra, która niedługo wyjdzie na płycie wytwórni Reference Recordings Fresh! – jest lepsza pod względem dźwięku a nie interpretacji – i odkryliśmy, że Ethos doskonale radzi sobie z dźwiękami perkusji. Innym potwierdzeniem jego umiejętności w tej dziedzinie jest album Toy grupy Yello [plik WAV 24/48, Polydor 4782160/Hdtracks] oraz muzyka pop słuchana przez radio Roon.

1219gryp1.disc

Następnie dokładnie porównałem dwie wersje przepięknego cyklu pieśni Trois Chansons de Bilitis Debussy’ego. Pierwsza pochodzi z płyty Secrets [plik WaV 24/96, Erato 564483]. Wykonawcami są mezzosopran Marianne Crebassa i pianista Fazil Say. Drugą śpiewa, z akompaniamentem Alfereda Corota, ulubiona śpiewaczka samego Debbusy’ego – Maggie Teyte. Nagrania pochodzą z albumu Maggie Teyte: A Vocal Portrait [plik WAV 16/44.1, Naxos Historical 8110757-58]. Ethos pokazał piękno tych pieśni oraz głębię interpretacji tak wyraźnie, że przez kilka dni słyszałem je w głowie. Po aktywacji upsamplingu usłyszałem każdy niuans, każdy oddech Crebassy i – po raz pierwszy w życiu – poruszył mnie absolutny brak wibrata, kiedy pod koniec ostatniej pieśni pogłębia głos udając mężczyznę mówiącego z przejęciem ‘Les satyres sont morts/Les satyres et les nyphes aussi’. Nikt inny nie zaśpiewał tych wersów lepiej niż Teyte, która nasyca głos taką intymnością, jakby sama doświadczyła tych małych śmierci. Za każdym razem słucham tej pieśni, jakbym ją słyszał po raz pierwszy w życiu.

Kiedy porównywaliśmy DSD z upsamplingiem PCM plików WAV 24/96 dwóch różnych nagrań sonaty Debussy’ego na flet, wiolonczelę i harfę – nagraną na instrumentach z epoki na płycie Claude Debussy: Les Trois Sonates/The Late Works [Harmonia Mundi HMM902303] i na instrumentach współczesnych na płycie Debussy Sonatas and Trios [Erato 565142] – wolałem upsampling PCM natywnego materiału PCM. Choć upsampling do DSD128 podkreślił akustykę i rozmiary sal koncertowych i dokładnie pokazał ustawienie mikrofonów, wprowadził do brzmienia nadmierną gładkość. Działa to dobrze z natywnym materiałem DSD, ale upsampling PCM do PCM 384 lepiej pokazał krawędzie dźwięków i głosów. Dał także bardziej organiczne i otwarte brzmienie.

Kiedy O’Hanlon wyjechał, odsłuchałem w serwisach streamingowych Tidal i Qobuz [w jakości 16/44,1] dwóch utworów, które puszczał z płyt CD: ‘Ain’t No Sunshine When She’s Gone’ Boba Walsha i ‘Liberty’ Anette Askvik. Oba zabrzmiały doskonale a upsampling PCM podkreślił bas i wyraźniej pokazał detale.
Na koniec testu postanowiłem porównać brzmienie odtwarzacza Gryphon Ethos z moim referencyjnym źródłem cyfrowym, zestawem dCS Rossini [transport + DAC + zegar], które kosztuje prawie dwa razy więcej. Wielokrotne przełączanie źródła pozwoliło mi dojść do jednego wniosku: Rossini rysuje scenę ciut dalej, może wprowadza między muzyków nieco więcej powietrza. Dzięki temu mogłem wyraźniej zobaczyć muzyków w tylnych rzędach grających orkiestr. We wspomnianym utworze ‘Insenatez’ Rosy Passos i Rona Cartera, Rossini dał bardziej żywe wysokie tony, nieco głębszy bas i zabrzmiał nieco cieplej i bardziej jedwabiście. W Prokofiewie Aszkenazego, Rossini lepiej pokazał humor trzeciej części.

1219gryp1.bacclose

Szkoda, że Ethos nie mógł zostać u mnie aż do przybycia przedwzmacniacza D’Agostino Momentum [przedmiot mojej kolejnej recenzji]. Mógłbym, dzięki temu, poznać brzmienie Ethosa z innej strony. Niestety, w naszej branży najważniejsza jest logistyka – Ethos musiał pojechać na Capital Audio Fest. Jeżeli ktoś usłyszy oba te urządzenia w jednym systemie, czekam na opinie.

Czyżbym znów napisał entuzjastyczną recenzję? Czy siedzę w kieszeni producentów i dystrybutorów, czy może patrzę na świat przez różowe okulary?
Cóż. Odtwarzacz Gryhon Ethos po prostu zasługuje na taką ilość pochwał. To wspaniałe urządzenie. Jego dźwięk jest cudownie detaliczny, świeży i pełen energii. Słuchanie odtwarzacza Gryphon Ethos to absolutna przyjemność!


System towarzyszący:

Źródła cyfrowe:

  • dCS Rossini Transport + DAC + Clock + Network Bridge; komputer Apple McBook Pro z procesorem Intel i7, dyskiem SSD, pamięcią RAM 16GB; Roon Nucleus+; routery Linksys [2]; zestaw izolacji otycznej Small Green Computer Systemoptique; konwerter TP-Link z dwustronnymi światłowodami [2]; liniowy zasilacz Small Green Computer [2] oraz zasilacz 200W dla czterech komponentów Small Green Computer/HDPlex; zewnętrzne dyski SSD, pamięci USB, iPad Pro.
  • Przedwzmacniacz: Audio Research REF 6
  • Wzmacniacz mocy: monobloki Dan D’Aostino Master Systems Progression
  • Kolumny: Wilson Audio Specialties Alexia 2
  • Przewody: cyfrowe – Nordost Odin 1, Odin2, Valhalla 2 [USB]; Frey 2 [USB adapter]; Wireworld Platinum Starlight Cat8 i AudioQuest Diamond [Ethernet]; interkonekty – Nordost Odin 2; głośnikowe – Nordost Odin 2; zasilające: Nordost Odin 2 i Valhalla, Kimber Palladian, AudioQuest Dragon HC
  • Akcesoria: stolik [8 półek] i stojaki pod wzmacniacze mocy Grand Prix Monza; platformy Formula 1.5”; stopki Apex; akcesoria zasilania Nordost QB8, QX4 [2], QK1 i QV2; QKore 1 i 6 z przewodami QKore; tytanowe stożki Sort; kondycjoner napięcia Tweek Geek Dark Matter Stealth z opcjami Furutech i HighFidelity; kondycjoner napęcia Audioquest Niagara 5000; gniazda NRG Edison; filtr GreenWave AC; mata CD Marigo Aida; harmonizery Stein; neutralizatory Bybee Room i Quantum; panele i ustroje akustyczne Resolution Acoustic i Stillpoint Aperture.
    Pokój [dł/sz/wys]: 610 x 490 x 274cm

Dane techniczne

  • Opis: Odtwarzacz płyt CD i przetwornik cyfrowo-analogowy z wybieranymi przez użytkownika filtrami i upsamplingiem. Jedna obudowa.
  • Wejścia cyfrowe: 1 x USB B, 1 x AES/EBU [XLR], 1 X S/PDIF [BNC]
  • Wyjścia analogowe: 1 para wyjść single ended [RCA], 1 para wyjść zbalansowanych [XLR]
  • Wyjścia cyfrowe: 1 x AES/EBU [XLR]
  • Wspierane formaty: PCM do 32-bitów/44.1; 48; 88.2; 96; 176.4; 192; 352.8 i 385kHz DSD via USB: DSD64, 128, 256 i 512 [wejścia BNC i XLR do 24/192]
  • Zakres częstotliwości: CD: 19Hz - 20kHz, DAC: 10Hz – 96kHz, w zależności od częstości próbkowania
  • Napięcie wyjściowe: RCA: 1 lub 2V, XLR: 2 lub 4V
  • Impedancja wyjściowa: RCA: 7,5Ω, XLR: 15Ω
  • THD + N [20Hz – 20kHz wg krzywej B]: < 0,003% dla -6dBFS, < 0,01% dla 0dBFS
  • Rozmiary [sz/wys/gł]: 480 x 176 x 453mm
  • Ciężar: 13,7kg
  • Kolor: Szczotkowane aluminium i czarny polerowany akryl

Pomiary

Ze względów logistycznych, otrzymałem do pomiarów inny egzemplarz odtwarzacza Gryphon Ethos [nr seryjny 0110009] niż ten, którego słuchał JVS. Zostałem jednak zapewniony, że oba pochodzą z tej samej partii produkcyjnej. W laboratorium stosowałem system AudioPrecision SYS2722 oraz jego wyjścia cyfrowe AES/EBU i S/PDIF, testowe tony z płyt CD i dane USB wysyłane z laptopa MacBook Pro zasilanego bateryjnie, na którym program Pure Music odtwarzał testowe pliki AIFF i WAV. Wszystkie pomiary i testy wykonano przy wyłączonym upsamplingu odtwarzacza.

Zanim zacząłem odtwarzać testowe płyty, odtwarzacz Ethos został dokładnie wypoziomowany za pomocą dostarczanej w zestawie poziomicy. Układ korekcji błędów działa dobrze – na wyjściu odtwarzacza nie słychać zakłóceń aż do chwili, kiedy przerwy w zapisie danych na testowej płycie Pierre’a Verany’ego osiągają 1,5mm [standard ‘Red Book’ wymaga, żeby odtwarzacz radził sobie z przerwami sięgającymi 0,2mm]. Wejścia AES/EBU i S/PDIF rozpoznają sygnał z częstością próbkowania do 192kHz. Wejście USB przyjmuje dane 32-bity/384kHz. Program Apple USB Prober rozpoznaje odtwarzacz jako ‘Ethos USB’ produkowany przez ‘Gryphon Audio Designs ApS’ z numerem seryjnym ‘413-001’. Port USB Gryphona działa w optymalnym trybie izochroniczno-asynchronicznym.

Maksymalne napięcie na wyjściach niezbalansowanych przekracza nieznacznie wymogi standardu: 2,16 zamiast 2,0V. Jak zwykle, napięcie na wyjściach zbalansowanych jest dokładnie dwa razy większe: 4,32V. Kiedy funkcja ‘Invert’ jest wyłączona [ustawienie ‘OFF’], oba wyjścia zachowują fazę absolutną. Impedancja wyjść niezbalansowanych jest nieco większa niż według producenta – wynosi 30Ω w całym zakresie pasma. Nadal jest to wyjątkowo niska wartość. Impedancja wyjść zbalansowanych, w całym zakresie pasma, wynosi niskie 59Ω.

Odpowiedź impulsowa Gryphona zależy od wyboru jednego z siedmiu filtrów rekonstrukcyjnych. Filtr 1, opisany w instrukcji jako ‘slow roll-off, minimum-phase’, daje odpowiedź typową dla filtrów minimum-phase. Filtr 2 – ‘slow roll-off, linear-phase’ – daje wyjątkowo krótką odpowiedź linear-phase. Filtry 3, 5 i 7 mają podobną odpowiedź fazową z oscylacjami po obu stronach szczytu. Preferowany przez Jasona hybrydowy Filtr 4 daje małą ilość oscylacji przed szczytem i dużą ilość po nim. Działaniem bardzo przypomina filtr hybrydowy oferowany przez Pre Box S2 firmy Pro Ject. Filtr 6 daje długą odpowiedź minimum-phase.

Filtry rekonstrukcyjne z różną odpowiedzią impulsową mogą zachowywać się podobnie w domenie częstotliwości. Sygnał na wyjściu Gryphona odtwarzającego biały szum próbkowany z częstością 44,1kHz jest praktycznie identyczny przy wyborze Filtra 1 i Filtra 2. Różnica pojawia się dopiero na górnej granicy słyszalnego pasma. Filtr 5 – ‘apodyzacyjny’ – sprawia, że poziom sygnału powyżej 20kHz opada bardzo szybko: przy 22,o5kHz [częstotliwość Nyquista] osiąga poziom szumu. Filtr 3 zachowuje się identycznie. Filtr 4 również osiąga pełną supresję dla częstości Nyquista, ale spadek poziomu zaczyna się wcześniej niż dla filtrów 3 i 5. Filtry 6 i 7 zachowują się podobnie w zakresie ultrasonicznym: osiągają poziom szumu w okolicach 24kHz.

Podczas odtwarzania plików próbkowanych z częstością 44,1kHz, filtr 4 zaczyna zmniejszać poziom już powyżej 10kHz z gwałtownym spadkiem powyżej 17kHz. Charakteryzuje go również pewna nierównomierność tłumienia, co zazwyczaj nie jest pożądane. Filtry 1, 2 i 3 dają podobną odpowiedź na słyszalny zakres pasma, co filtr 4. Filtr 5 jest płaski do 24kHz – dla sygnału CD – ale daje więcej nierównomierności niż Filtr 4. Filtry 6 i 7 to książkowe przykłady szybkiego odcięcia powyżej 20kHz. Odtwarzacz Gryphon Ethos nie dodaje deemfazy do płyt CD z preemfazą, co widać jako wzrost poziomu wysokich tonów o 8,5dB w górnym krańcu pasma. Na szczęście płyty z preemfazą są dziś wyjątkowo rzadkie.

Separacja kanałów jest doskonała, w obu kierunkach >120dB poniżej 1kHz i rośnie – do ciągle doskonałej wartości – 103dB dla 20kHz. Jedyne artefakty związane z zasilaniem leżą poniżej -125dB [0dBFS]. Zwiększenie głębi sygnału z 16 do 24 bitów z poddanym ditherowi tonem 1kHz przy -90dBFS zmniejszyło poziom szumu o 23dB. Nadal można przy tym zobaczyć zniekształcenia związane z zasilaniem, ale taki poziom redukcji szumu sugeruje, że Ethos oferuje rozdzielczość bliską 20 bitom, co jest doskonałym rezultatem. Pozbawiony dithera ton 1kHz na poziomie -90,31dBFS daje symetryczny kształt fali, bez śladu prądu stałego. Sygnał 24-bitowy z tym samym poziomem na wyjściach odtwarzacza jest prawie perfekcyjną sinusoidą.

Odtwarzacz Ethos charakteryzuje również niski poziom zniekształceń harmonicznych. Kiedy – przy obciążeniu 100kΩ - odtwarzany jest 24-bitowy sygnał 50Hz, najwyższy poziom osiąga trzecia składowa harmoniczna, ale osiąga ona jedynie -80dB [0,01%]. Druga składowa jest ciut głośniejsza w prawym kanale, ale i tak jest o ponad 20dB cichsza. Poziom ten nie rośnie nawet po zwiększeniu obciążenia do 600Ω. Sugeruje to, że stopień wyjściowy Ethosa jest wybitnie wytrzymały.

Sprawdzian w zakresie zniekształceń intermodulacyjnych również wypada bardzo dobrze. Równoważny miks tonów 19 i 20kHz daje obecność śladowych ilości energii w sygnale wyjściowym. Zależy to jednak od wybranego filtra. Najlepiej widać intermodulacje po włączeniu Filtra 2, ale ich poziom i tak jest wyjątkowo niski. Zaś Filtr 4 eliminuje je całkowicie.
Również wyniki testu na obecność jittera są wyjątkowo dobre.

Gryphon Ethos to urządzenie doskonałe pod względem technicznym. Jego charakter soniczny zależy zaś od wybranego filtra.

John Atkinson