Grimm Audio

MU1Referencyjny serwer ROON

the ear editor s choice award
AV REKOMENDACJA
stereophile rc2021
2021fallrc stereophile
2021 Poty
2022 Stereophile RC
2022 stereophile rc v2
Grimm MU1 product
  • Dane techniczne
  • Recenzje
  • Gdzie kupić
Oprogramowanie własne Specjalistyczny Linux
Realizowane funkcje ROON Core,
ROON Endpoint,
Upsampler (opcje: wyłączony, 2x, 4x),
Reclocker - dla sygnałów przesyłanych do wejść cyfrowych
Serwer aplikacji internetowej do obsługi sterowania funkcjami MU1 i LS1
Sterowanie za pomocą aplikacji ROON Client,
za pomocą dowolnego pilota podczerwieni (wbudowana funkcja programowania urządzenia za pomocą komend pilota),
za pomocą dedykowanej aplikacji internetowej (funkcja dostępna od wersji oprogramowania 1.4),
dodatkowo obsługa tarczą na górnej części obudowy
Wyjścia cyfrowe 2 AES/EBU XLR (z głośnością nieregulowaną lub nieregulowaną),
1 wyjście S/PDIF RCA (z głośnością nieregulowaną lub nieregulowaną),
1 specjalne wyjście RJ45 na głośniki LS1
Wejścia cyfrowe AES/EBU, S/PDIF, Toslink, USB (na pamięć z muzyką), Ethernet, Wejście RJ45 dla interfejsów LS1r, LS1i
Wejścia analogowe Antenowe dla wewnętrznego tunera FM (funkcja planowana w przyszłości)
Dysk wewn. na muzykę Do wyboru opcje: bez dysku, 1TB, 2TB, 4TB, 8TB (wspierane wyłącznie dyski SSD marki Samsung)
Częstotliwość wyjściowa na wyściach AES/EBU maks. 24/192 oraz DSD, w zależności od ścieżki wejściowej na wyjściach AES/EBU i S/PDIF i ustawionej opcji upsamplingu; obsługa DoP dla DSD
Częstotliwość wyjściowa na wyjściu LS1 RJ45 maks. 32 bit / 384 kHz, 4xDSD (native DSD)
Wspierane formaty wszelkie typowe formaty i gęstości wspieranie przez ROON
Wymiary 355 x 85 x 295mm
av ls1 cover
20 10 2021 / recenzja

Test głośników Grimm LS1a w Audio Video

Grimmy nie odcinają słuchacza od harmonicznych, nasycenia barw. Nie są surowe, nie grają pod linijkę tylko po to, by osiągnąć założony cel projektowy. Co więcej, w ogóle nie są natarczywe – grają jedwabiście i wyjątkowo spójnie. Prezentują rodzaj otwarcia na całe pasmo akustyczne. Są jak świeżo umyte, idealnie równe okno, przez które spoglądamy na piękny krajobraz w blasku słońca. Pojęcia takie, jak: jasne, ciemne, ciepłe, zimne nie mają tu większego zastosowania, to nic nieznaczące frazesy. Jeśli istnieje określenie, które jako tako oddaje naturę tych kolumn, to mogłoby to być „delikatne zmiękczenie”. Odnosi się to jednak wyłącz- nie do niskich rejestrów oraz, może częściowo, także do średnicy.

LS1a kreują wspaniale wiarygodny obraz przestrzenny. Jest i namacalność pierwszego planu, efekt jego delikatnego wychodzenia w kierunku słuchacza, gdy pozwala na to nagranie, świetna, niemalże referencyjna głębia oraz duża szerokość panoramy, swobodnie zawieszonej w przestrzeni pomiędzy ścianami bocznymi pomieszczenia. Właściwie każde nagranie, niekoniecznie audiofilskie (tych słucham sporadycznie) demonstrowało tę zaletę w mniejszym, bądź większym stopniu.

Grimmy znakomicie czuły się w szerokim, 60-stopniowym ustawieniu, generując wyraziste, raz jeszcze to podkreślę – namacalne instrumenty i głosy wokalistów. Docenią to nie tylko miłośnicy jazzu, ale i klasyki. Chóry, brzmienie orkiestry, ale także instrumenty solo, obojętnie jakiego typu, odznaczały się bardzo wysokim stopniem wierności i naturalności barw. Podbarwienia? Właściwie nieobecne. Trudno mi wskazać jakiekolwiek odstępstwo od neutralności.

W tym sensie, ale nie tylko, można LS1a uznać za kolumny referencyjne. Tym bardziej w ich cenie, choć to pojęcie jest mocno nieostre, jako że mamy do czynienia nie tyle z kolumnami, co z dwiema trzecimi całego systemu. Tym większe budzi to uznanie. Grimmy fantastycznie łączą świetne ogniskowanie z dobrym wypełnieniem, wrażeniem nieprzesadnej konturowości obrazu dźwiękowego. Wiąże się to z dalece nie- przeciętną, żeby nie powiedzieć: wyśmienitą rozdzielczością i to w całym pasmie: od średniego dołu po wysoką górę. Ta jest nie gorszej jakości niż wybitnie otwarty środek: brzmi bardzo czysto, bez żadnych artefaktów, sztucznej słodkości, ale też bez słyszalnej metaliczności – ponad to, czego wymagają instrumenty (chociażby hi-haty). Sięga wysoko, dając odpowiednią dawkę powietrza, nienagannie oddaje niuanse powyżej 10 kHz (choćby w brzmieniu historycznego klawesynu) – słowem, nie ma się do czego przyczepić.


Świat audiofilski od zawsze z dużą rezerwą odnosił się do kolumn aktywnych. Gdy w dodatku mowa o kolumnach ze zwrotnicą cyfrową, ortodoksyjni audiofile czynią wymowny gest i wracają do swojej zabawy w zmiany okablowania, wzmacniaczy, źródeł czy dokupowanie akcesoriów. Szanuję to i doceniam, jednak kieruję do nich szczery apel: posłuchajcie Grimmów LS1a. Jeśli nie zmienicie zdania, będzie to znaczyć, że Wasze dotychczasowe podejście jest słuszne. Ale nawet wtedy poznacie nowy, wartościowy punkt odniesienia. Obstawiam, że wielu z tych, którzy zdecydują się na odsłuch LS1a, zapragną rewolucji – tego jakże prostego, funkcjonalnego i eleganckiego systemu stereo, który pod względem jakości dźwięku odstawia do kąta klasyczne konfiguracje sprzętowe, w zdecydowanej ich większości. Na początek może to być system dwudrożny, bez subwoofera, może nawet bez znakomitego MU1. Opcje rozwoju nie zanikną, a przyjemność ze słuchania niemal zupełnie niepodkolorowanej muzyki będzie wielka. Trzeba tylko trochę odwagi, a przede wszystkim otwartości na „nowe”.

Uważam, że LS1a to fenomenalne głośniki, które powinny fundamentalnie zmienić sposób postrzegania konstrukcji tego typu przez audiofilów. Neutralność, precyzja, rozdzielczość, a także przestrzenność tych kolumn (mit wąskich przednich ścianek ostatecznie legł w gruzach) są właściwie nieosiągalne dla klasycznych systemów opartych na głośnikach pasywnych, których łączny koszt oscyluje wokół 100–120 tys. zł, a więc jest zbliżony do kombinacji LS1a/LS1i/MU1. Trzeba by wydać naprawdę sporo więcej, by osiągnąć ten pułap, przy okazji zadowalając się może większą ekspresją, potęgą, a może także i dynamiką (nie zapominajmy jednak o opcjonalnym subwooferze!). Bardzo jestem ciekaw, jak zabrzmiałyby te kolumny w docelowej konfiguracji, jako pełnopasmowy system trójdrożny oraz tego, jak gra flagowy model LS1be. Liczę, że będzie dane mi to sprawdzić. Póki co, jestem pod dużym wrażeniem najtańszego modelu.

Więcej
okladka grimm mu1 av kopia
1 9 2020 / recenzja

Test serwera Grimm Audio MU1 w Audio Video

Płynność, spokój i przestrzenność dźwięku były fenomenalne. Różnica w jakości dźwięku względem modułu strumieniowego w Bartoku okazała się bardzo duża.

"MU1 gra z imponującą wiernością, przewyższając jakością – i to znacznie – współczesne transporty CD, nawet te bardzo drogie, jak również znane mi serwery dyskowe."

Więcej
logo mobile2
1 4 2020 / recenzja

Test Grimm MU1 w 6moons.com

możemy jedynie nazwać urządzenie Grimm Audio MU1 wybitnym produktem cyfrowego audio. Uwalnia nas od problemów związanych z komputerowym odtwarzaniem muzyki i jest najprostszym sposobem do integracji ze światem Roon.

Więcej

Hi-FI STUDIO

43-300 Bielsko-Biała
ul. Cieszyńska 86
Tel. 600 320 032

AUDIOFAST

91-174 Łódź
ul. Romanowska 55e, pasaż lok.9
Tel. 42 6133750